Fantasy - Opowiadania






Nie pojawiła się kolejna notka, więc sądzę, że należy się parę słów wyjaśnień z mojej strony.

To opowiadanie niemal od początku żyło własnym życiem. Założenie dotyczęce gatunków, o które miało zahaczać praktycznie nie zostało zrealizowane. Eksperyment się nie udał.

W pewnym momencie opuściła mnie wena, sądziłam że wkrótce wróci - myliłam się. Nie wiem, czy najlepszym rozwiązaniem nie powinno być po prostu przerwanie I-N w miejscu, w którym skończyłam. Jednak punkt, w którym jest obecnie historia jest conajmniej dziwny... Nie jest to ani żadne zakończenie, ani ciekawy moment.
Sama nie wiem, co z tym zrobię - wiem, że jest przynajmniej jedna osoba, która oczekuje na ciąg dalszy, więc prawdopodobnie za jakiś czas wrócę do tego i pojawi się kontynuacja, przynajmniej kończąca niektóre wątki.

Regularne aktualizacje miały mnie przymusić do pisania, bym znów zaczęła to robić... Jednak na chwilę obecną nie jestem w stanie się zmusić.

Tym samym oficjalnie przerywam pisanie I-N na czas nieokreślony.
Osoby zainteresowane kontynuacją niech zostawią maila w komentarzu, wyślę wiadomość, jak pojawi się tu coś nowego.

dziękuję za zainteresowanie
Innocent
Eternal
skomentuj (5)



na dniach pojawi sie notka i wroce do regularnych aktualizacji
skomentuj (1)



LXII

 Chłopak błyskawicznie zjawił się przy niej i złapał ją za oba nadgarstki. Wyciągnął jej rękę zza pleców i przez chwilę próbował złapać je w jedną dłoń. Szybko zrezygnował z tego pomysłu i spojrzał spokojnie w jej jarzące się oczy.
- Puść. – Jej głos był spokojny, mimo że jej twarz przybrała zdecydowany wyraz.
- A jeżeli tego nie zrobię? – Spytał niewinnie, zacieśniając uścisk na rękawiczkach, które miała na całych przedramionach.
Nie boisz się mnie, z jakiegoś powodu. Dobrze, jeżeli tak bardzo chcesz to sprawię, że zaczniesz się naprawdę bać. – Pożałujesz. – Odpowiedziała słodko i próbowała wyrwać ręce z jego uścisku. Bezskutecznie.
- Nie mogę cię puścić, czegokolwiek nie zrobisz.
Spojrzała mu pytająco w oczy, ale nie miał zamiaru wyjaśniać. Wzruszyła ramionami zrezygnowana i zamknęła powieki na dłuższą chwilę. Gdy je otworzyła, biblioteka zaczęła się rozpadać. Regał po regale, deska po desce opadały na podłogę, wzbijając w powietrze tumany kurzu. Książki wzbijały się w powietrze i płonęły, nim zdołały upaść na ziemię. Chłopak rozejrzał się zdezorientowany jednak ani trochę nie poluźnił uścisku.
- Szukasz śmierci, chłopcze? – Po raz kolejny spojrzała w jego zielone oczy.
- Nie, już nie szukam niczego ani nikogo. – Uśmiechnął się lekko. – Już nie.
W tym momencie jeden z regałów przewrócił się tuż za plecami chłopaka. Podskoczył zaskoczony i obejrzał się. W tym samym momencie puścił jeden z jej nadgarstków, dając sobie szansę na osłonięcie się przed następnym meblem.
Istota uśmiechnęła się wredne i położyła wolną dłoń na ręce, którą ją trzymał. – Puść.
Przelotnie spojrzał w jej oczy, potem na swoją rękę i zamarł. Podczas chwili jego nieuwagi zniknęła rękawiczka i dziewczynie zdążyły wyrosnąć długie, ostre paznokcie. W tym momencie były przyłożone do jego nadgarstka. – Niezależnie, co zrobisz… Ja nie puszczę.
- Martwi nie mają prawa decydować o swoim losie. – Po tych słowach zatopiła pazury w jego skórze. Skrzywił się, ale nie poluźnił uścisku. Uparty… Naprawdę chcesz umrzeć? Skoro taka jest twoja wola.
Poczuła dziwny, nieznany uścisk w środku, gdy zadawała każdy kolejny cios. Cięła po rękach i torsie. Wiedziała, że sprawia mu tym ogromny ból, ale o to właśnie chodziło. Nigdy nie odczuwała bólu, który sama zadawała, jednak tym razem było inaczej. To nie miało jednak znaczenia, nie mogła mu przecież pozwolić…
Nagle chłopak zaczął znikać. Próbowała się wyrwać za wszelką cenę, ale bezskutecznie. Zaczęła znikać razem z nim.
NIE!


skomentuj (6)



LXI

Kolejny zwykły wieczór. Dziewczyna wolno przemieszczała się po ulicach, szukając czegoś interesującego. To miasto było iluzją i ona doskonale zdawała sobie z tego sprawę. Zatrzymała się przed jakimś pubem, ale postanowiła nie wchodzić do środka. Kolejna zwykła noc, podczas której nie wydarzy się nic szczególnego…
Spojrzała pod nogi i zauważyła dziwny, świecący proszek. Jak tylko się rozejrzała, dostrzegła go dużo więcej. Jakby prowadził ja w jakimś kierunku. Nie mając nic lepszego do zrobienia udała się po śladach. Świecąca ścieżka urwała się dość szybko i zmusiła dziewczynę do podniesienia wzroku. Światło? W bibliotece miejskiej…? O tej porze? Ciekawe. Uśmiechnęła się wrednie do siebie i ruszyła w tamtą stronę. Bez problemu dostała się do środka i skryła za dużym regałem. Przesuwała się wolno w stronę światła. Jej stopa natrafiła na deskę, która głośno skrzypnęła pod naciskiem.
Wtedy też zauważyła ruch w oświetlonej części. Ktoś niespokojnie podniósł się z krzesła i zaczął rozglądać po pomieszczeniu.
- Kto tu jest?! – Męski? Tak, ale zdecydowanie głos należał do młodego osobnika.
Odczekała chwilę, aż niepewność jeszcze trochę wzrośnie w obserwowanym i wyszła zza regały.
- Kim ty… - Zamilkł, gdy spojrzał w jej czerwone oczy.
Wpatrywali się w siebie przez dłuższą chwilę, aż dziewczyna, lekko znudzona, odrzuciła włosy na plecy i wbiła swój wzrok w jego oczy. Zielone, ładne nawet… Ciekawe, jak będą wyglądać przerażone.
Chłopak opanował się, wziął głęboki oddech i zaczął spokojnie rozmowę. - Nie jesteś człowiekiem, prawda?
- Możliwe. – Przymrużyła oczy. Jest za spokojny, coś jest nie tak… Skierowała spojrzenie na stos książek, które przeglądał przed jej przyjściem. Język, który widziała na okładkach, nie był językiem, który chłopak miał prawo znać.
- Po co tu przyszłaś?
- Kto to wie. – Uśmiechnęła się wrednie. Zacznij się bać…
Wykonał niby przypadkowy gest, w stronę książek. – Wiem kim jesteś...
- To tylko ci się tak wydaje. – Uniosła jedną rękę do góry i złapała niesforny kosmyk włosów. Druga powędrowała za jej plecy.
Po ciele chłopaka przeszedł dreszcz, ale kontynuował. - … i nie boję się ciebie….
- To dlaczego trzęsiesz się, jak osika? – Zrobiła krok w jego stronę.
- Bo lubię…
Niespodziewany komentarz rozbawił ją. Roześmiała się głośno, zamykając na chwilę oczy. I to był jej błąd.


skomentuj (6)





Szablon i HTML wykonała Vanare
Pobrano z Fantasy Lays
Layout dopasowany do serwisu blog.pl
Zdjęcia wzięte z deviantart.com








» Zajrzyj
» Dopisz się

Opowiadanie
I II III IV V VI VII VIII IX X XI XII XIII XIV XV XVI XVII XVIII XIX XX XXI XXII XXIII XXIV XXV XXVI XXVII XXVIII XXIX XXX XXXI XXXII XXXIII XXXIV XXXV XXXVI XXXVII XXXVIII XXXIX XL XLI XLII XLIII XLIV-1 XLIV-2 XLV XLVI XLVII XLVIII XLIX L LI LII LIII LIV LV LVI LVII LVIII LIX LX LXI LXII

Bonusy:
Opis
Słowniczek
- - -
Notka zastępcza

? ? ?

hot-like-fire
Bialutka

Oryginalna biżuteria - polecam!